piątek, 24 sierpnia 2012

...każde spotkanie ma znaczenie,dotyk drugiego człowieka ma jakiś swój cel-ale jaki tym razem???...
...Giuseppe Recchia http://www.hemingwayforcuba.pl/?page_id=3 mieszkał u nas jakies 5lat temu-podobno pisał książkę,mało mnie to przejęło bo miałam małe dziecko i sezon na głowie.Wybrał sobie nasz dom tak poprostu-z drogi.Pamiętam,że częstował nas włoskim winem,opowiadał o swojej działalności i książce itd...Po wyjeździe kontakt się urwał i tu nagle po tylu latach-..."przyjechaliśmy panią odwiedzić,bo mamy straszny sentyment do tego domu"...-bardzo miłe ale i bardzo nurtujące...




...prezent z dedykacją:)...
...przypuszczam,że to nie koniec tej historii...

1 komentarz:

  1. Ale czad!!! Fajna historia... Ciekawe co będzie dalej :)

    OdpowiedzUsuń

...dziękuję za odwiedziny i Twój komentarz:)...